Indeks BMI - wskaźnik BMI

Patent z komórką

Ja wiem, że to z komórką to dobry patent. Swego czasu miałam na telefonie cały harem, ale po tym, jaqk mi się karta zresetowała to już ich nie wgrywałam. Chociaż czasem bym jakiegoś sobie na tapetę ustawiła. Np. Xabusia z moim synkiem.. O, chyba będę musiała coś sobie zgrać.. :)

Ja właściwie na szczęście w pracy nie mam szans korzystać z Internetu, bo komputery są, ale jedyne co mają wgrane to program kasowy (tajk to nazwijmy :)) A to z Internetem ma mało wspólnego :) Do tego trudno by się pisało bo nie ma klawiatury i jest ekran dotykowy :)
To może nie na tyle pewnie wciąganie co przyzwyczajanie się.. Zwłaszcza im więcej czasu się tam spędza. No, zobaczymy, co powiem po tym weekendzie :)
A tego pana niestety nie wywalają, tylko on sam się zwalnia bo do woja idzie. I podobno chce iść... Wygląda na takiego z pokręcną psychiką :)

Jeszcze raz powtórzysz, że Tomas jest bez wyrazu, a nie ręczę za siebie :P Żeby być blisko tych łyżwiarzy to ja bym mogłą i to lodowisko sprzątac tą wielką maszyną :D Byleby móc ich na żywo obejrzeć :D W tej chwili mnie łyżwy aż tak nie kręcą, ale jak nadejdzie sezon.. Nie ręczę za siebie :

Wiesz, że A jest w wieku P? Dwa niewyględne staruchy. No, ale faktycznie, szkoda ich trochę było, mogli graćl lepiej. Tę jedną bramkę też bym przełknęłą (ale na koniec, żeby się za bardzo nie zmotywowali do strzelenia kolejnych).. No grali fatalnie, a A jakby w ogóle na boisku nie było.. On już w pierwszej połowie wyglądał na wyczerpanego...
Widziałam włąśnie, że wręcz wymienili Twojego męża na mojego (nie to, żebym miała coś przeciwko), chociaż jak to pomocnik nie był zbyt często pokazywany.. :/ Za to R strasznie dużo w tv było. I jeszcze go łądnie chwalili komentatorzy (w końcu :))
Ta dawka zdjęć to mnie chyba zmobilizowałą do przepisania notki. A tak to mi zostało jeszcze pół następnej (przepisane do kompa, tak się pochwalę), tylko jakoś nie chce mi się zasiąść, żeby tę drugą skończyć.

Wiesz, w górach też można sobie wyznaczyć cel. Na Śnieżkę np. a potem z powrotem inną trasą. Prześlicznie tam jest latem BTW. Ja w ogóle uwielbiam łazić, nawet bez celu... Wolę to, niż całą resztę.. Pod warunkiem jednak, że mam buty, po spacerze, w których stopy mi nie będą odpadać jak po balerinkach i japonkach :)
Ja kiedyś pojadę nad Śródziemne.. Muszę Majorkę zobaczyć, żeby w końcu sobie uświadomić, gdzie moi znajomi mieszkają. I Madryt bym chętnie zobaczyła (zresztą Barcę też).

Ale wiesz. jakoś nie sądzę, żeby T miał tę pannę porzucić, skoro tak długo się już znają i są ze sobą... Zresztą tak samo ma X. Z tą Nagore są już ze sobą dobrych parenaście lat... Może niekoniecznie zawsze jako para, ale znają się długo. No i teraz syna mają, więc już w ogól (mój synek!)
Oni pewnie tylko tak na zdjęciach wyglądają.. Gdyby nic im się nie ukłądało, to pewnie by nie byli dalej razem...